Opublikowano

Weekend z Qubus Hotel Gdańsk

Dwa lata temu zdałam sobie sprawę, że nie widziałam polskiego morza od prawie 10 lat. Nagle w mojej głowie nie istniało nic innego poza jagodziankami sprzedawanymi na plaży, piaskiem w butach i szumem fal. Byłam gotowa pojechać tam choćby i na jeden dzień. Udało mi się wtedy zorganizować szybki wyjazd i spędzić w Gdańsku 3 cudowne dni. I znów minęły kolejne dwa lata, sama nie wiem kiedy. Dlatego też kiedy dostałam zaproszenie od Qubus Hotel Gdańsk długo się nie zastanawiałam – weekend nad morzem w październiku brzmiał jak plan idealny!

PODRÓŻ

Do Gdańska poleciałam samolotem już w czwartek, a bilet kosztował mnie całe 33 złote. Zaoszczędziłam w ten sposób trochę czasu, bo lot z Wrocławia trwa godzinę, podczas gdy pociąg jedzie prawie 6. Wiązało się to co prawda z pobudką o 4 nad ranem, ale perspektywa znalezienia się tak szybko w Gdańsku zdecydowanie rekompensowała wszelkie niedogodności. Poza tym lotnisko jest świetnie skomunikowane z centrum, tak więc wysiadłam z samolotu, wsiadłam w pociąg i niedługo później znalazłam się w Gdańsku.

Ostatnim razem Trójmiasto przywitało mnie ulewą, która sparaliżowała całe miasto. Moje pogodowe obawy były więc uzasadnione, zwłaszcza, że akurat tuż przed planowanym wyjazdem nastąpiło znaczne ochłodzenie. Na szczęście tym razem pogoda była dla mnie całkiem łaskawa. Temperatura może nie rozpieszczała, trochę padało, trochę wiało, a słońce zastępowało chmury w takim tempie, że nie nadążałam ze ściąganiem i ponownym zakładaniem kaptura. Ale było pięknie! Pierwszy raz byłam nad morzem o tej porze roku i chociaż musiało obyć się bez wylegiwania na piasku i morskich kąpieli to morze jesienią zdecydowanie ma swój urok.

Qubus Hotel Gdańsk

LOKALIZACJA

Qubus Hotel Gdańsk zlokalizowany jest nad Motławą, tuż przy gdańskiej starówce, dlatego też stanowił świetny punkt startowy do wieczornych spacerów po zabytkowych uliczkach miasta. Hotel jest świetnie skomunikowany także z innymi częściami Gdańska – w pobliżu znajdują się  przystanki tramwajowe, dzięki czemu szybko i sprawnie udało nam się dotrzeć na plażę. Można też skorzystać z hotelowych rowerów i pozwiedzać miasto z perspektywy dwóch kółek 😉

ŚNIADANIA

To, co z całą pewnością wyróżnia hotel Qubus to oferta śniadaniowa, obejmująca ponad 100 produktów najwyższej jakości – od klasycznych po zdecydowanie bardziej wyszukane, jak jagody goji, regionalne sery, czy przygotowywane od podstaw w hotelowej kuchni produkty homemade. Wśród tych ostatnich znajdziemy między innymi granolę, ciasta czy wypiekane w hotelu pieczywo, które w połączeniu z kozim serem absolutnie skradło moje serce. Wszystko oznaczone odpowiednimi plakietkami – zarówno wyroby homemade, jak i produkty regionalne, których również nie zabrakło. Atrakcją qubusowych śniadań jest możliwość samodzielnego przygotowania gofrów. Na moim talerzu wylądowały w dwóch wersjach: z miodem spadziowym i cytrusami, a także wytrawne z jajecznicą i bekonem. Jedno jest pewne – z pewnością nikt nie wyjdzie stąd głodny!

RESTAURACJA

Przez weekend miałam także okazję dwukrotnie zjeść w hotelu kolację i spróbować kilku ciekawych propozycji szefa kuchni. W nowej jesienno-zimowej karcie znalazło się sporo tradycyjnych akcentów nawiązujących do kuchni polskiej, ale do wyboru mamy też między innymi krewetki, czy hiszpańską sałatkę z chorizo. Menu jest mocno mięsne, ale w karcie znajduje się też kilka wegetariańskich opcji. Pierogi z kaczką, krem z pieczonych buraków i domowe lody makowe to dania, na które z całą pewnością warto zwrócić uwagę!

Dzięki uprzejmości szefa kuchni miałam okazję podejrzeć go przy pracy podczas wędzenia mięsa. W piecu znalazł się akurat schab, którego skosztować można podczas śniadania, a także piersi z kaczki, na które zdecydowałam się później podczas kolacji. Idealnie zamarynowane, miękkie i soczyste- zdecydowanie warto spróbować. Oprócz mięsa wędzone są oczywiście również ryby – szefowie kuchni Qubusa to prawdziwi mistrzowie w tym fachu!

ATRAKCJE

W swojej ofercie hotel posiada kilka atrakcji, które z pewnością umilą gościom pobyt w Gdańsku. Jedną z nich jest półgodzinny rejs Q-łódką po Motławie, z którego można skorzystać codziennie o pełnych godzinach między 10.00, a 16.00. Umówmy się – wejście na pokład statku to obowiązkowy element podczas wizyty nad morzem! Pogoda w sobotę zmieniała się z minuty na minutę, ale udało mi się idealnie wstrzelić z rejsem w piękne słońce i uwiecznić na zdjęciach centrum miasta z zupełnie nowej perspektywy.  A po całym dniu zwiedzania lub wylegiwania się latem na plaży skorzystać można dodatkowo z nowej oferty strefy SPA i wybrać się na masaż lub do sauny.

  *Wpis powstał przy współpracy z Qubus Hotel

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *