Opublikowano

Papryka faszerowana kaszą jaglana, mięsem mielonym i fasolą

1

Sezon na paprykę trwa w najlepsze, a ja ciągle tylko ją piekę i piekę i zjadam z hummusem i znów piekę…. Żal byłoby chociaż raz nie przygotować wersji faszerowanej! Ten przepis pojawił się już kiedyś na starym blogu, ale zdecydowanie warto go przypomnieć w nieco odświeżonej oprawie fotograficznej 😉

Papryka faszerowana kaszą jaglana, mięsem mielonym i fasolą
Składniki na 5 porcji:

5 papryk
500 g mięsa mielonego wołowego
150 g kaszy jaglanej
1 cebula
2 ząbki czosnku
puszka czerwonej fasoli
1 opakowanie passaty pomidorowej
sól, pieprz, ostra papryka
150 g mozarelli

Kaszę jaglaną wrzucamy do rozgrzanego garnka i prażymy przez chwilę, cały czas mieszając. Ściągamy z ognia, płukamy i zalewamy wodą na wysokość około 1 cm ponad poziom kaszy. Dodajemy szczyptę soli. Gotujemy na małym ogniu przez 5 minut od momentu zagotowania, następnie przykrywamy, wyłączamy ogień i odstawiamy na kolejne 10 minut. Po tym czasie kaszę odkrywamy, mieszamy i odstawiamy.
Cebulę i czosnek drobno siekamy, wrzucamy na patelnię razem z mięsem. Przyprawiamy i podsmażamy. Dodajemy passatę i gotujemy na niewielkim ogniu, aż do zredukowania sosu. Dodajemy fasolę i kaszę jaglaną, całość dokładnie mieszamy. Papryki kroimy na pół, usuwamy gniazda nasienne. Wypełniamy przygotowanym farszem i układamy na blaszce do pieczenia wyłożonej folią aluminiową. Zapiekamy przez 40-50 minut w temperaturze 180 stopni. 10 minut przed końcem pieczenia na paprykach kładziemy mozarellę.

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 448 kcal
B: 28,4 g T: 25,8 g W: 26,4 g

2

3

4

Opublikowano

Krem z pomidorów i papryki

2

Gdyby ktoś zapytał mnie kilka razu w przeciągu całego roku jaka jest moja ulubiona zupa, zapewne za każdym razem odpowiedź byłaby inna. Ale jedno jest pewne – na przełomie lata i jesieni to właśnie ten krem pojawia się najczęściej w moim menu. Nie potrafię przejść obojętnie obok pięknych, dojrzałych pomidorów i papryki, której cena szybuje nagle w dół. Połączenie tych dwóch warzyw okazuje się tak trafione, że kupuję jak szalona i gotuję jak szalona… A później przez cały tydzień na obiad lub kolację jem właściwie to samo, ale zupełnie mi to nie przeszkadza. Zamiast ryżu do zupy świetnie sprawdzą się też grzanki lub makaron, a jeśli chcecie się porządnie rozgrzać – nie żałujcie ostrej papryki 😉 Czytaj dalej Krem z pomidorów i papryki