Opublikowano

Curry z tofu, dynią i ciecierzycą

Są takie decyzje, do których się dojrzewa i smaki, do których trzeba dorosnąć. Gdybym jakiś czas temu miała powiedzieć, co raczej nigdy nie znajdzie się na moim blogu, to zapewne jedną z pierwszych myśli, jaka przyszłaby mi do głowy, byłoby właśnie tofu. A jednak, oto jest! 😉

Nasz pierwszy kontakt nie należał do przyjemnych, nie ukrywam jednak, że sporo w tym mojej winy. Trudno spodziewać się, żeby tofu o konsystencji pasztetu i absolutnym braku smaku, próbowane prosto z opakowania, bez jakiegokolwiek przyrządzenia, miałoby mi zasmakować. Naszej relacji nie pomógł nawet fakt, że przez ponad rok pracowałam w magazynie o kuchni roślinnej z weganką i wegetarianką. Tofu przewijało się więc gdzieś w międzyczasie dość często, ale nigdy nie na tyle spektakularnie, żeby zachęcić mnie do zmiany frontu. Cud nastąpił w kolejnej pracy – ciekawość zwyciężyła nad uprzedzeniem i tak oto nasze drogi zeszły się po raz kolejny. Spróbowałam wtedy tofu z prawdziwego zdarzenia – wędzonego, posmażonego z kaszą gryczaną i warzywami, idealnie przyprawionego.

I co tu dużo mówić – przepadłam!

Curry z tofu, dynią i ciecierzycą
Składniki na 4 porcje:

ok. 300 g dyni piżmowej
1 czerwona cebula
1 czerwona papryka
puszka ciecierzycy
puszka pomidorów krojonych
opakowanie tofu wędzonego
200 ml mleka kokosowego
pasta curry (u mnie zielona)
2 ząbki czosnku
kawałek imbiru
sól, pieprz
olej

do podania:
200 g ryżu jaśminowego
świeża kolendra lub natka pietruszki

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 403 kcal
B: 10 g T: 14 g W: 57 g

Cebulę i paprykę drobno kroimy, dynię obieramy ze skóry i kroimy w większą kostkę. Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy warzywa i podsmażamy. W międzyczasie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i starty kawałek imbiru. Dodajemy pomidory, opcjonalnie odrobinę wody i dusimy pod przykryciem, aż dynia zmięknie. Tofu kroimy w kostkę i obsmażamy na osobnej patelni na niewielkiej ilości oleju (możemy pominąć podsmażanie). Następnie dodajemy je do warzyw razem z mlekiem kokosowym i odsączoną ciecierzycą. Dodajemy pastę curry (ilość według uznania, u mnie ok. 2 łyżeczki), przyprawiamy solą, pieprzem i wędzoną papryką. Podajemy z ryżem jaśminowym, posypane świeżą kolendrą lub natką pietruszki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *