Opublikowano

Curry z ciecierzycy z ryżem jaśminowym

4

Ponieważ nie mieszkam w moim rodzinnym mieście, przy okazji świąt lub innych dni wolnych zdarza mi się zwykle wyjeżdżać z Wrocławia. Organizuję sobie wtedy tak zwane „sprzątanie lodówki” – staram się zużyć wszystko, co w niej zalega i co mogłoby się zepsuć podczas mojej nieobecności. To dość kreatywny moment w moich kulinarnych poczynaniach i niejednokrotnie udało mi się przy tej okazji stworzyć coś naprawdę fajnego. Do curry zabierałam się już od dłuższego czasu, a ponieważ to taka potrawa, do której dodać możemy właściwie wszystko, przedświąteczne czyszczenie lodówki było idealnym pretekstem do jego przyrządzenia 😉

Curry z ciecierzycy z ryżem jaśminowym
Składniki na 3 porcje:

150 g ryżu jaśminowego
150 g gęstego mleka kokosowego
1/2 puszki pomidorów
1 puszka ciecierzycy
świeży szpinak/natka pietruszki (u mnie jedno i drugie)
1/2 cebuli
1/2 papryki
1 łyżka pasty curry
10 g oleju kokosowego
szczypta czarnuszki
sól, pieprz

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 419 kcal
B: 10 g T: 16 g W: 54 g

Cebulę i paprykę siekamy, podsmażamy chwilę na rozgrzanym oleju kokosowym. Dodajemy pomidory, ciecierzycę i mleko kokosowe. Dusimy przez około 10 minut. Pod koniec dodajemy szpinak i dusimy, aż zmięknie. Czarnuszkę podprażamy na suchej patelni i dodajemy razem z pastą curry, solą i pieprzem do dania. Dokładnie mieszamy. Podajemy z ugotowanym w lekko osolonej wodzie ryżem.

2

3

Opublikowano

Pęczotto z brukselką i szynką szwarcwaldzką

1

Przyznaję wprost, że w grudniu było mi tutaj jakoś nie po drodze. Dlaczego? Sama nie wiem. Nie z braku czasu – może raczej z braku weny i jakiejś takiej ogólnej niemocy. Ponieważ jednak szczęśliwie dobrnęliśmy do stycznia, najwyższa pora wziąć się do roboty 😉 Czytaj dalej Pęczotto z brukselką i szynką szwarcwaldzką

Opublikowano

Krem z czosnku z pieczoną ciecierzycą

3

Chyba nigdy szczególnie nie przepadałam za jesienią – zawsze kojarzyła mi się z początkiem roku szkolnego, wstawaniem po ciemku i deszczem (oraz specyficznym zapachem szkoły właśnie podczas takich ciemnych, deszczowych poranków). Czytaj dalej Krem z czosnku z pieczoną ciecierzycą

Opublikowano

Papryka faszerowana kaszą jaglana, mięsem mielonym i fasolą

1

Sezon na paprykę trwa w najlepsze, a ja ciągle tylko ją piekę i piekę i zjadam z hummusem i znów piekę…. Żal byłoby chociaż raz nie przygotować wersji faszerowanej! Ten przepis pojawił się już kiedyś na starym blogu, ale zdecydowanie warto go przypomnieć w nieco odświeżonej oprawie fotograficznej 😉

Papryka faszerowana kaszą jaglana, mięsem mielonym i fasolą
Składniki na 5 porcji:

5 papryk
500 g mięsa mielonego wołowego
150 g kaszy jaglanej
1 cebula
2 ząbki czosnku
puszka czerwonej fasoli
1 opakowanie passaty pomidorowej
sól, pieprz, ostra papryka
150 g mozarelli

Kaszę jaglaną wrzucamy do rozgrzanego garnka i prażymy przez chwilę, cały czas mieszając. Ściągamy z ognia, płukamy i zalewamy wodą na wysokość około 1 cm ponad poziom kaszy. Dodajemy szczyptę soli. Gotujemy na małym ogniu przez 5 minut od momentu zagotowania, następnie przykrywamy, wyłączamy ogień i odstawiamy na kolejne 10 minut. Po tym czasie kaszę odkrywamy, mieszamy i odstawiamy.
Cebulę i czosnek drobno siekamy, wrzucamy na patelnię razem z mięsem. Przyprawiamy i podsmażamy. Dodajemy passatę i gotujemy na niewielkim ogniu, aż do zredukowania sosu. Dodajemy fasolę i kaszę jaglaną, całość dokładnie mieszamy. Papryki kroimy na pół, usuwamy gniazda nasienne. Wypełniamy przygotowanym farszem i układamy na blaszce do pieczenia wyłożonej folią aluminiową. Zapiekamy przez 40-50 minut w temperaturze 180 stopni. 10 minut przed końcem pieczenia na paprykach kładziemy mozarellę.

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 448 kcal
B: 28,4 g T: 25,8 g W: 26,4 g

2

3

4

Opublikowano

Faszerowane bataty z chorizo, fetą i suszonymi pomidorami

9

Przyznaję ze smutkiem, że jak na razie jesień działa na mnie dość przygnębiająco i demotywująco. Brak słońca, niska temperatura i deszcz sprawiają, że najchętniej nie wychodziłabym przez cały dzień z łóżka. Ciepła kołdra, serial i kubek gorącej kawy to na ten moment absolutne spełnienie moich marzeń. No może pomijając wakacje w jakimś ciepłym miejscu… 😉 Czytaj dalej Faszerowane bataty z chorizo, fetą i suszonymi pomidorami

Opublikowano

Risotto na mleku kokosowym z pieczoną dynią i rozmarynem

2

Dynia wciąż nieprzerwanie króluje w mojej kuchni. Nie wiem jak to możliwe, że jeszcze mi się nie znudziła. Najczęściej pojawia się w towarzystwie fig i sera pleśniowego w sałatce, którą prezentowałam Wam jakiś czas temu. Albo wyjadana ukradkiem z lodówki… W planach jest jednak jeszcze ciasto i kilka innych rzeczy 😉 Czytaj dalej Risotto na mleku kokosowym z pieczoną dynią i rozmarynem

Opublikowano

Pizza na spodzie żytnio-gryczanym z chorizo, fasolą i papryką

9

Domowa pizza była kolejnym z przepisów, z którego zrobieniem zwlekałam zdecydowanie zbyt długo. Jeśli śledzicie Zdrowo Najedzoną na facebooku to wiecie zapewne, że tydzień temu zdecydowałam się wreszcie ją przygotować i że pizza okazała się katastrofą. Właściwie trudno było nazwać to w ogóle pizzą. Wszystko przez moje nadmierne kombinacje i przez to, że wymyśliłam sobie w 100% gryczane ciasto. Nie odwiódł mnie od tego pomysłu fakt, że ciasto nie chciało się zagnieść, urosnąć, ani tym bardziej rozwałkować. Bo przecież w internetach widziałam takie przepisy… 😉 Podczas pieczenia w mieszkaniu pachniało nieprzyzwoicie dobrze, cały czas tliła się więc we mnie nadzieja na sukces gryczanego przedsięwzięcia. Czar prysł jednak przy próbie ściągnięcia go z blachy, kiedy to rozpadło się w drobny mak i tyle zostało z mojej pizzy…To co powstało było jednak na tyle pyszne, że już wtedy podjęłam decyzję o kolejnej próbie. Tym razem ciasto powstało pół na pół z mąki gryczanej i żytniej – zagniotło się, urosło i dało się rozwałkować (metodą słoikową, bo nagle okazało się, że nie mam wałka…). I wyszło :3

Pizza na spodzie żytnio-gryczanym z chorizo, fasolą i papryką
Składniki na 4 porcje:

ciasto:
150 g mąki gryczanej
150 g mąki żytniej pełnoziarnistej
20 g świeżych drożdży
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
5 g oliwy z oliwek
180 ml ciepłej wody

sos:
ok. 1/2 opakowania passaty pomidorowej
1 ząbek czosnku
szczypta soli
szczypta pieprzu
szczypta cukru
świeża bazylia

dodatki:
1/2 czerwonej cebuli
100 g czerwonej fasoli z puszki
1/4 papryki
80 g chorizo
1 opakowanie mozarelli

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 450 kcal
B: 20 g T: 16 g W: 55 g

Przygotowujemy ciasto: w miseczce z ciepłą wodą rozpuszczamy drożdże, dodajemy oliwę z oliwek i odstawiamy na chwilę. W misce (lub na stolnicy) mieszamy mąki, dodajemy sól, cukier i stopniowo dolewamy wodę z drożdżami. Wyrabiamy do uzyskania gładkiego ciasta, odstawiamy pod przykryciem na godzinę.
W tym czasie przygotowujemy sos: passatę łączymy z solą, pieprzem i cukrem, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i drobno posiekaną bazylię. Wszystko dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki.
Cebulę kroimy w pióra, paprykę w kostkę, chorizo w cienkie plasterki. Fasolę odcedzamy.
Po upływie godziny ciasto jeszcze raz wyrabiamy, formujemy kulę. Blaszkę do pieczenia posypujemy odrobiną mąki. Rozwałkowujemy ciasto na całą blaszkę, następnie formujemy niewielki brzeg. Smarujemy ciasto przygotowanym sosem, następnie równomiernie rozkładamy na nim mozarellę, później pozostałe składniki. Pieczemy przez 20 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni. 

14236

Opublikowano

Kotlety mielone z cukinią i pieczonymi warzywami

3Ostatnie dni i tygodnie były dla mnie naprawdę bardzo intensywne, a wszystko wskazuje na to, że to dopiero początek. Oczywiście nie narzekam – zadziało się dużo dobrego, o czym będziecie mogli poczytać zapewne niebawem w podsumowaniu lipca i mam nadzieję, że właśnie taki trend się utrzyma. Póki co staję się mistrzynią planowania i organizowania sobie czasu (jak jednak widać po dacie publikacji tego przepisu wychodzi mi to z różnym skutkiem), a moja lista rzeczy do zrobienia z dnia na dzień staje się coraz dłuższa i dłuższa… Czytaj dalej Kotlety mielone z cukinią i pieczonymi warzywami

Opublikowano

Makaron z sosem z białych szparagów z kaparami i suszonymi pomidorami

1

Początki mojej przygody ze szparagami nie są zbyt odległe i sięgają zaledwie zeszłego roku, dokładnie samej końcówki sezonu, kiedy to w promocji udało mi się upolować dwa pęczki – jeden zielony i jeden biały. Wcześniej szparagi kojarzyły mi się głównie z daniem pojawiającym się na weselach, czy innych tego typu imprezach – w galarecie, z szynką i serem. Ze względu na obecność galarety szczerze nienawidziłam tej przystawki, mimo że chyba nigdy w życiu nie skusiłam się, żeby ją spróbować. Żyłam jednak w przeświadczeniu, że nie jest to coś, co kiedykolwiek mogłoby mi zasmakować. 

Czytaj dalej Makaron z sosem z białych szparagów z kaparami i suszonymi pomidorami